Nigdy nie byłem zbyt towarzyski ani otwarty na innych, dlatego nie posiadam wielu przyjaciół. Większość znajomych na facebooku to osoby, które zaprosiły mnie ot tak, byle nabić sobie znajomości, a tak naprawdę zupełnie nie interesuje ich moja osoba. Nie wiem po co w ogóle przyjąłem te zaproszenia – chyba po to, żeby pocieszać się sztucznie nadmuchaną liczbą znajomych.

Praca zawodowa, jaką wykonuję od dwóch lat również nie należy do zajęć gwarantujących szerokie znajomości. Pracuję jako młodszy księgowy Tarnów, w biurze siedzę razem z czterema innymi osobami, a podczas wykonywania zawodowych obowiązków panuje u nas niczym niezachwiana cisza. Każdy skupia się na swoim zadaniu, podlicza cyferki, porządkuje dokumenty i robi to wszystko w ciszy i spokoju. Jedynie od czasu do czasu ktoś się odezwie gdy czegoś potrzebuje. Praca księgowego jest zajęciem odpowiedzialnym wymagającym dużego skupienia, a więc i ciszy.

Swoich kolegów z pracy znam tyle o ile. Wiem jak się nazywają, ile mają lat i gdzie mieszkają, jednak na tym moja wiedza się kończy. Nie znam ich zwyczajów, hobby czy ulubionych filmów, bo o tym w pracy nie rozmawiamy. Może czasem ktoś tam wspomni, że na weekendzie był z rodziną w kinie na jakimś filmie lub w wesołym miasteczku.

Ja również nic o sobie nie opowiadam, bo tak naprawdę nie mam za bardzo o czym. Moje życie jest nudne, ja jestem nudny i wszystko wokół mnie jest nudne – całkiem jak na prawdziwego księgowego przystało.

Napisz komentarz