Na stanowisku młodszego księgowego pracę podjąłem w trakcie studiów ekonomicznych, a dokładniej na drugim roku. Bardzo brakowało mi wtedy pieniędzy i chciałem znaleźć dla siebie jakąś pracę na pół etatu, dzięki której mógłbym sobie dorobić do stypendium socjalnego. Rodzice płacą za mój akademik w Warszawie, jednak nie stać ich na dawanie mi pieniędzy na przeżycie. Na to musi mi wystarczyć stypendium socjalne, a jeśli nie, to powinienem rozejrzeć się za jakąś pracą. Początek drugiego roku studiów wyglądał jeszcze jako tako, bo w wakacje pojechałem na zbiory fruktów do Niemiec. Pracowałem tam przez blisko miesiąc i przywiozłem ze sobą 3 tysiące złotych. W Polsce nigdy bym tyle nie zarobił na rwaniu truskawek i gruszek. Niestety, trochę pobalowałem na początku roku akademickiego, a jak wiadomo Warszawa jest droga. Pieniądze rozeszły się w mig, nawet wolę nie myśleć o tym jak i gdzie je wydałem.

W obliczu zbyt małej ilości pieniędzy na koncie postanowiłem wziąć się do pracy. Przez jakiś czas pracowałem w fast foodzie, jednak ta praca w ogóle mi nie odpowiadała. Dzięki jednej z koleżanek udało mi się jednak zatrudnić na pół etatu jako młodszy księgowy Warszawa. Samodzielnie nigdy nie dostałbym takiej pracy, ale Emilia mi pomogła. Na trzecim roku studiów przeniosłem się ze studiów dziennych na zaoczne i zacząłem pracować na pełen etat. Wszystko rozwijało się powoli i w dobrym kierunku, a ja wiedziałem, że muszę o swoją pracę dbać, bo dzięki niej będę kiedyś głównym księgowym lub jakimś innym specjalistą od rachunkowości.

Napisz komentarz